środa, 26 stycznia 2022

Biesy z ...


Początek roku. Wypadało by, dobrze zacząć. Optymistycznie spojrzeć i snuć plany, np. kolejnych wyjazdów. Udanych, jak choćby ten z października ubiegłego roku w Bieszczady. Miałem o nim napisać szerzej, z pewną dozą ironią i nutą nostalgii, ale ...

Było, minęło. Dzisiaj jest dzisiaj, a jutro ...?  Nie wiemy. Pozostaje kroczyć do przodu. Marsz przez las, błotnistą drogą. Marsz pod górę ku słońcu. Męczący, pełen przeciwności. Kraina tysięcy schodów o które można się potknąć i ostrych kamieni, które kaleczą stopy. Życie. 

Edward Stachura  - Wędrówką życie jest człowieka

Wędrówką życie jest człowieka;
Idzie wciąż,
Dalej wciąż,
Dokąd? Skąd?
Dokąd! Skąd!

Jak zjawa senna życie jest człowieka;
Zjawia się,
Dotknąć chcesz,
Lecz ucieka?
Lecz ucieka!

To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił
Jednak iść! Przecież iść!
Będę iść!

To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił,
Będę szedł! Będę biegł!
Nie dam się!

Wędrówką jedną życie jest człowieka;
Idzie tam,
Idzie tu,
Brak mu tchu?
Brak mu tchu!

Jak chmura zwiewna życie jest człowieka!
Płynie wzwyż,
Płynie w niż!
Śmierć go czeka?
Śmierć go czeka!

To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił!
Jednak iść! Przecież iść!
Będę iść!

To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił,
Będę szedł! Będę biegł!
Nie dam się!


Skoro dałem radę wejść boso na Tarnicę, to... nic nie stoi na przeszkodzie ;)