środa, 11 listopada 2015

Korzenie wiesiołka





Najwydajniejsze ze znanych mi korzeni, to korzenie wiesiołka, w porównaniu z kłączami pałki szerokolistnej ich zbiór i przygotowanie jest dużo łatwiejsze. Wykopanie tych, co są przedstawione na zdjęciu zajęło mi kilka minut. Nie zawsze takie okazy się trafiają, zwykle mniejsze, dorodne mogą mieć do 5 cm grubości i długości do 50 cm. Taką zdobyczą nie można pogardzić.

Wiesiołek jest rośliną dwuletnią, jego korzenie pozyskujemy w pierwszym roku, od jesieni do wiosny. Najczęściej rośnie na glebach piaszczystych, nasypach, miejscach nasłonecznionych. Jego stanowisko łatwo go odszukać po charakterystycznych uschniętych kwiatostanach i młodych rozetach liści.

Korzenie wiesiołka są jadalne na surowo w sałatkach, marynowane, gotowane jak warzywo, smażone, pieczone, suszone. Są mięsiste, słodkawe z nieco ostrym posmakiem. Zawierają śluzy, białka, sole mineralne i skrobię.

Najczęściej korzenie wiesiołka gotuję z innymi zdobyczami w kociołku bądź smażę. Po starciu korzeni otrzymujemy kleistą papkę do której można dodać mąki i zrobić podpłomyki o owocowym posmaku, zastępują mi w ten sposób jajka.

Korzenie wiesiołka są pożywne i jednocześnie lekkostrawne. Trudno o lepszy łup na piaskach, nie trzeba wchodzić do wody, brudzić się mułem się jak przy korzeniach pałki. Jedna z niewielu rzeczy, co przyszła z zachodu, a nie jest taka wcale zła :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz