wtorek, 3 lipca 2018

Zupa z owoców czeremchy zwyczajnej z lanymi kluskami


Ten rok mija szybko, bardzo szybko. Przyroda się spieszy, tylko dlaczego? Pomimo suszy w lesie jest dużo dzikich owoców. Poziomki, czereśnie, jabłka, borówki, porzeczki. Od kilku tygodni można zbierać owoce czeremchy zwyczajnej. Są już w pełni dojrzałe i zaczynają opadać. W odróżnieniu od czeremchy później dojrzewają znacznie wcześniej. Smak owoców zależy od stanowiska na jakim rośnie czeremcha, warunków pogodowych i okresu zbioru. Ja dobrze trafiłem, owoce były słodkie i smaczne. Nazrywałem 1 litrowy słoik owoców. Ugotowałem z nich smaczną zupę.

Zupa z owoców czeremchy zwyczajnej z lanymi kluskami
Składniki:
- owoce czeremchy zwyczajnej
- jajka
- mąka
- cukier
- sól
- woda

Owoce czeremchy przecieramy oddzielając od pestek. Do miąższu dolewamy wodę i gotujemy 5 minut. Robimy ciasto na kluski lane. Całe jajka rozbijamy z wodą, dodajemy mąkę, tak aby ciasto osiągnęło konsystencję gęstej śmietany. Solimy do smaku. Dokładnie mieszamy. Lejemy cienką strużką na gotujące się owoce. Lekko mieszamy. Gotujemy jeszcze 3 minuty. Na koniec zupę słodzimy. Doskonale smakuje na gorąco jak też schłodzona.

Po pierwszym spotkaniu z czeremchą nie zapałałem do niej miłością. To się zmieniło. Pierwsze wrażenie potrafi bardzo zmylić. Nabrałem doświadczenia i wiem, że to co dobre, wcale nie musi pięknie wyglądać czy pachnieć :) Czeremcha zwyczajna to wspaniała roślina o wielu zastosowaniach. Rosjanie mogli by dużo powiedzieć na jej temat. Drzewo, łyko, liście, kwiaty i owoce są dla nas skarbem. Mam wypaloną małą miseczkę z czeczoty z czeremchy, którą zrobiłem kilkanaście lat temu i dalej mi służy. Bez olejowania, dbania. Przetrwała tyle lat, żadnych spękań. Mam do niej sentyment. Piję z niej wodę. Drewno czeremchy daje aromatyczny dym, a świeże łyko odstrasza uciążliwe owady. Z kwiatów robię nalewkę, a z fermentowanych liści herbatę o wspaniałym smaku. Owoce czeremchy zwyczajnej nie są tak słodkie i wydajne w zbiorze jak czeremchy późnej. Za to jest to nasz rodzimy gatunek, dojrzewa wcześniej, rośnie na innych stanowiskach i nie jest tak zaborcza jak jego krewniaczka zza oceanu. Owoce czeremchy zwyczajnej przerabiam na różne sposoby, robię z nich smaczną mąkę, nalewki, konfitury, zupy, nadzienia do pierogów, naleśników itd.

Być, czy mieć? Czuję duże zmęczenie fizyczne i umysłowe. Szkolenia bushcraftowe, wyjazdy, zloty, pokazy, TV, praca nad kolejną książką. Napisanie kilku słów to już wysiłek. Od miesiąca nic nie skrobnąłem na bloga. Jakbym mógł, to chętnie bym pomilczał. Rozmowa męczy, spacer po lesie też, nawet na piwo nie mam ochoty. Kryzys wieku, czy tylko zwykłe przemęczenie?
Dłubnę czasem coś dla siebie, ale i to przychodzi mi z wysiłkiem. Jak już zrobię zdjęcia, to lądują one w archiwum. Kiedyś wrócę do nich i napiszę, ale to kiedyś. Dobranoc.

3 komentarze: