czwartek, 21 stycznia 2016

Świder ręczny z uchwytem na kciuka

Brakuje nam materiału na uchwyt dwustronny, tak by pętelki były na obu kciukach? Co wtedy robimy? Rozwiązaniem jest tu zrobienie uchwytu tylko na jeden z kciuków. By siła docisku pozostała niezmienna musimy zwiększyć dwukrotnie nacisk na jeden kciuk. Nie jest to tak wygodne jak we wcześniejszym rozwiązaniu, ale też nie jest dużym kłopotem.

wtorek, 12 stycznia 2016

Ręczny świder ogniowy - gatunki


Zrobiłem alfabetyczne zestawienie gatunków roślin, którymi uzyskałem żar w technice niecenia ognia świdrem ręcznym. Są to gatunki flory rodzime jak i zadomowione, jakie można spotkać na terenie Polski. Wymieniona liczba gatunków jest dość duża, co wskazuje na możliwości. Część gatunków już szczegółowo opisałem, kolejne, które wydają się ciekawe, czekają na swoją kolej. W niektórych przypadkach podałem tylko nazwy rodzajowe bez wypisywania wszystkich gatunków. Lista nadmiernie by się rozrosła i zrobiła mniej przejrzysta. Rośliny w obrębie danego gatunku mają podobne właściwości, nie widzę wiec potrzeby wypisywania np. 10 gatunków dziewanny.
 
Nie spotkałem się z podobną listą. Gromadzę informacje od kilkunastu lat. Zbieram, przygotowuję i testuję nowe gatunki. Wymaga to znajomości techniki i czasu. 

Lista nie jest zamknięta. Ciągle testuję nowe gatunki i będę je systematycznie dodawał. Jeśli komuś udało się uzyskać żar świdrem gatunkiem tutaj nie wymienionym, to proszę o informacje.


1. Berberys zwyczajny (Berberis vulgaris)
2. Bez sp. (Sambucus sp.)
3. Borówka czarna (Vaccinium myrtillus)
4. Bylica pospolita (Artemisia vulgaris)
5. Chaber bławatek  (Centaurea cyanus)
6. Dziewanna sp. (Verbascum sp.)
7. Dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum) 
8. Grochodrzew (Robinia L)
9. Jaśminowiec wonny (Philadelphus coronarius) 
10. Jeżyna sp. (Rubus sp.) 
11. Jodła pospolita  (Abies alba)
12. Kasztanowiec zwyczajny (Aesculus hippocastanum)
13. Klon jesionolistny (Acer negundo)
14. Klon zwyczajny (Acer platanoides)
15. Konopie siewne (Cannabis sativa)
16. Konyza kanadyjska (Conyza canadensis)
17. Komosa biała (Chenopodium album)
18. Krwawnik pospolity (Achillea millefolium)
19. Leszczyna pospolita (Corylus avellana)
20. Lipa sp. (Tilia sp.)
21. Łopian sp. (Arctium sp.)
22. Malina (Rubus sp.)
23. Marchew zwyczajna (Daucus carota)
24. Mlecz zwyczajny (Sonchus oleraceus)
25. Nawłoć sp. (Solidago sp.)
26. Ostrożeń lancetowaty (Cirsium vulgare)
27. Pałka szerokolistna (Typha latifolia)
28. Przegorzan kulisty (Echinops sphaerocephalus)
29. Róża sp. (Rosa sp.)
30. Sałata kompasowa ( Lactuca serriola)
31. Słonecznik bulwiasty (Helianthus tuberosus)
32. Sosna pospolita (Pinus sylvestris)
33. Sumak octowiec (Rhus typhina)
34. Szczeć pospolita (Dipsacus fullonum)
35. Świerk pospolity ( Picea abies)
36. Uczep sp. (Bidens sp.)
37. Wierzba sp. (Salix sp.)
38. Wiesiołek sp. (Oenothera L.)
39. Żmijowiec zwyczajny (Echium vulgare)

środa, 6 stycznia 2016

Ogień przez pocieranie błyskoporka o gałąź


Metoda sama w sobie bardzo prosta, sprowadza się do pocierania kawałkiem błyskoporka o zestruganą krawędź suchej gałęzi. Technika zbliżona do pługa ogniowego, w wyniku tarcia powstaje gorący pył, nie zbiera się on jednak w jednym miejscu. Wytworzone w wyniku tarcia ciepło inicjuje żarzenie się błyskoporka.

Cóż więcej mogę napisać, wytrwałości życzę :)



niedziela, 3 stycznia 2016

Mąka i bułeczki z kłączy perzu


Perz właściwy ( Elymus repens) to bardzo pospolity, uciążliwy chwast polny, porasta także zarośla, polany i nieużytki. Jego klączą zawierają skrobię i są bardzo pożywne, w czasach niedostatku były dodatkiem do zup, znacznie częściej suszone, mielone i dodawane do mąki na chleb. Zwykle kłącza perzu pozyskiwano przy okazji prac w polu lub ogrodzie.

Suche kłącza dostarczają ok. 223-264 kcal/100 g; zawierają ok. 2,7 białka, 0,37 tłuszczu i 50-60g węglowodanów!

Na mąkę wybieramy tylko jasne, grube i mięsiste kłącza, trzeba je oczyścić i dokładnie wysuszyć.  Kłącza są bardzo włókniste i dość twarde, najlepiej je zmielić w elektrycznym młynku, to mozolna praca, raczej w warunkach domowych. Mąka w smaku jest lekko słodkawa, orzechowa ale nie gorzka, jasna z dużą ilością rozdrobionych włókien, po przesianiu może stanowić domieszkę do innych mąk. Ja dodałem mąkę z perzu do mąki pszennej i upiekłem z niej słodkie bułeczki.
 
Mąkę  z kłączy perzu wymieszać pół na pół z mąką pszenną. Dodać drożdże suszone, wymieszać, dodać ciepłej wody i wyrobić ciasto. Odstawić do wyrośnięcia. Uformować bułeczki, piec w temperaturze 180 C przez 20 minut. Podawać z dżemem lub miodem.

sobota, 26 grudnia 2015

Kawa z mniszka

Mniszek lekarski, wszędobylska roślina, łatwo rozpoznawalna o szerokim zastosowaniu kulinarnym, może być spożywany jak warzywo. Wszystkie części mniszka są jadalne i bogate w wapń, żelazo, magnez, witaminę A , D, E, C i wiele witamin z grupy B, ilością składników przewyższa nie jedno warzywo dostępne w markecie.

Mniszek lekarski wspomaga układ odpornościowy, usuwanie toksyn, problemów trawiennych, pomaga walczyć ze wszelakiego typu zapaleniami.

Z korzeni mniszka można przygotować jeden z substytutów kawy naturalnej. Najlepiej wykopać je późną jesienią, zimą lub wczesną wiosną, wtedy zawartość składników w korzeniach jest największa.

Po oczyszczeniu korzenie kroimy na równe części, prażymy, mielimy.  Parzymy w ten sam sposób jak  naturalną kawę.

Napar ma charakterystyczny, lekko miodowy aromat. Napój ten wspomaga pracę wątroby i nerek.





czwartek, 17 grudnia 2015

Drewniana łopatka - inspiracja kornikami :)


Natura inspiruje, tym razem by dostrzec piękno musiałem się o nie dosłownie potknąć:)

Kilka jesionowych gałęzi leżących na ziemi ze zbutwiałą korą, pod którą korniki wydrążyły labirynty chodników układające się w bardzo ciekawe wzory. Z zewnątrz powierzchnia lekko zaokrąglona, struktura ze śladami korników, brązy. Wnętrze to proste i jasne słoje jesionu. Skorzystałem z podpowiedzi, siekierka i nóż wystarczy, szybko powstał komplet szpatułek, którymi przewracam placuszki z dodatkiem roślin na patelni.

Natury nie trzeba poprawiać, tylko trzeba umieć dostrzec doskonałą formę, zaakceptować, uwidocznić, a następnie cieszyć się pięknem na co dzień.

    

wtorek, 15 grudnia 2015

Epoka kamienia


''Rozpocząłem swe dorosłe życie hipotezą, że można stać się rówieśnikiem epoki kamiennej. Ponad trzydzieści lat nastawiałem się na realizowanie tego. W ciągu ostatnich dziesięciu z tych lat praktycznie doświadczyłem fizycznej, umysłowej i emocjonalnej rzeczywistości epoki kamiennej. Ale - cytując powiedzenie buddystów - w końcu nastąpiło zetknięcie twarzą w twarz z czystą rzeczywistością. Przekonałem się, że nie jest możliwe, aby istoty ludzkie, jakimi je obecnie znamy, wyżyły z darów natury.''

G. Rosellini


Nie mam najmniejszego zamiaru podważać tej tezy. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to proponuję mu by wybrał się do lasu i sam spróbował, wyżyć wyłącznie z tego co oferuje natura.
Co jakiś czas na różnych forach powraca dyskusja, czy można przeżyć na łonie natury korzystając wyłącznie z jej darów? W krótszym okresie czasu owszem można, dyskusja w jakich warunkach i jak długo? Macie odwagę? Spróbujcie zanim odpowiecie.

Co mnie kreci tak bardzo w tej najodleglejszej czasowo epoce ludzkości? Uważam, że zabawa w rekonstrukcję ma większy sens niż wyłączne korzystanie z dobrobytu naszej współczesności. Przeraża mnie to, ku czemu świat podąża, dlatego obrałem własną drogę. Poszerzam swą wiedzę o epoce kamienia bo to najodleglejszy czasowo okres, trudny dla ludzi i zarazem najbliższy naturze. By przeżyć człowiek musiał pokonać trudności, i nie sam, a w grupie. Pojedyncze osobniki nie miały szans na przeżycie. By przeżyć, kiedyś człowiek musiał myśleć, inaczej był skazany na śmierć. Obecnie podążamy  w przeciwnym kierunku. Jednostki uznały, że lepiej będzie jeśli tylko oni będą myśleć, bo wiedzą najlepiej, a inni mają tylko wciskać guziki. Stać się trybikami w wielkiej maszynie, bez wnikania w sens.

Oglądałem niedawno program telewizyjny "'Era przetrwania'', który był zaprzeczeniem tego co ludzkie, brak myślenia, przewidywania, działania w grupie, egoizm, ujawniły się wszystkie najgorsze cechy współczesnego świata. Grupa zwykłych ludzi, dostali ubrania, skóry, gotowe szałasy, broń, narzędzia, a nawet jedzenie. Ekipa realizacyjna pomagała jak mogła, mieli zapewnioną opiekę medyczną, celem było przetrwać zaledwie 8 tygodni. Poza złapaniem kilku raków, ukopaniem korzeni łopianu i pałki, zbieraniem owoców tarniny nie zdobyli nic więcej sami do jedzenia. Świadomie przemilczę ich umiejętności. Czekali końca programu, tak w skrócie można nazwać to co ''robili''.

Zawsze w takich sytuacjach zastanawiam się czy i jak długo człowiek przetrwa, bez ingerowania z zewnątrz, tydzień, miesiąc, rok, a może dłużej? Za każdym razem odpowiedz jest ta sama, nikt.

Program to tylko show, rządzi się swoimi prawami, najważniejsza oglądalność i dobra zabawa. Gdy sami staniemy ''nadzy'', oko w oko z naturą, okaże się ile w nas jest człowieka, to najlepszy sprawdzian umiejętności. Koniec pisania, do nauki a następnie do lasu :)