Z brudnymi ząbkami do lasu? A fuj, jak tak można? ;) Chyba nikt by nie chciał usuwać sam sobie bolącego zęba jak bohater filmu „Cast Awey? Dbajcie wiec o uzębienie.
środa, 17 czerwca 2026
Gałązka brzozy - alternatywa dla szczoteczki do zębów
Z brudnymi ząbkami do lasu? A fuj, jak tak można? ;) Chyba nikt by nie chciał usuwać sam sobie bolącego zęba jak bohater filmu „Cast Awey? Dbajcie wiec o uzębienie.
środa, 5 marca 2025
Wierzbowa ścianka
Niedawna wędrówka przez zarośla wierzby, których tu na podmokłych łąkach nie brakuje, przypomniały mi dawne czasy. Jak miałem naście lat starsi koledzy budowali szałasy z wierzbowych gałęzi. Był to materiał najbardziej dostępny i jednocześnie o najmniejszym znaczeniu dla gospodarzy (właścicieli terenu). Nawet jak ktoś z dorosłych odkrył szałas, to żadnej awantury nie robił. Szałas miał trzy proste ściany zrobione z giętkich gałęzi wierzby, które układało się pomiędzy pionowo wbitymi słupkami. Szałas zwykle powstawał etapami w ciągu kilku (nikomu się nie spieszyło, miało być przede wszystkim przyjemnie) kolejnych zimowych dni (biwaków). W zgranej ekipie 2-3 osobowej szałas mógł powstać w kilka godzin. Budowę schronienia zaczynało się od strony z której wiał najbardziej dokuczliwy wiatr. Później dostawiano kolejne ściany. Miały one około 20-30 cm grubości, gałęzie było mocno ściśnięte. Taki szałas, co jest szczególnie ważne w zimie, doskonale chronił przed wiatrem. W środku paliło się ognisko, którego ciepło przyjemnie ogrzewało siedzących w jego wnętrzu gości. Konstrukcja oraz materiał z jakiego był wykonany szałas był doskonale dopasowany do lokalnych warunków. Zero plastiku czy metalu, 100% naturalnych użytych materiałów. Bagna szybko wchłaniały szałas i po kilku latach nie było śladu.
środa, 19 lutego 2025
Kije do rzucania z Schöningen
Na stanowisku Schöningen (Niemcy), datowanym na ok. 300 000 lat temu archeolodzy odnaleźli liczne narzędzia drewniane. Wśród nich liczna grupę stanowią włócznie do pchania/rzucania oraz krótsze kije obustronnie zaostrzone do rzucania, które znaleziono w zespół ze szczątkami zwierząt na które polowano i zabijano wzdłuż brzegu jeziora. Szczegółowa analiza znalezisk uświadamia nam, że ówcześni ludzie posiadali dużą wiedzę dotyczącą właściwości surowców i dysponowali zaawansowanymi umiejętnościami obróbki drewna. Kije do rzucania wskazują strategie łowieckie, według zapisów etnograficznych były narzędziami, których mogli używać do wspólnych polowań różni członkowie grupy, w tym dzieci.
Chociaż okolice jeziora obfitowały w różne gatunki drzew, to większość kijów do rzucania wykonano ze świerka pozyskanego w odległości kilku kilometrów z pobliskich gór. Wybierano ten gatunek prawdopodobnie na właściwości fizyczne. Pozyskany materiał ma bardzo gęste pierścienie przyrostów rocznych (mediana = 51). Zapewniało to broni twardość i elastyczność, pomimo tego że świerk jest miękkim gatunkiem drewna.
Kije do rzucania wykonane zostały z pni drzewek. Usunięto z nich gałęzie, korę, ukształtowano przez struganie ostrza w ten sposób, aby rdzeń nie przechodził przez czubek ostrza, co wpływa na wytrzymałość. Ostrza kijów do rzucania poddano prawdopodobnie też obróbce cieplnej w celu ich wysuszenia i utwardzenia. Na końcowym etapie powierzchnie zostały starte i wygładzone. Była to zatem broń osobista wielokrotnego użytku.
Chociaż jest to broń lekka, to duża prędkość wyrzutu przekłada się na wysoką energię uderzenia, która mogła spowodować śmiercionośne obrażenia. Zaostrzone dwustronnie kije do rzucania były używane prawdopodobnie do polowania na średniej wielkości zwierzynę łowną, taką jak jeleń i sarna, oraz na szybką i małą ofiarę np. zające i ptaki. Kije były rzucane z boku obrotowo podobnie jak bumerang na odległość do 30 m.
Poniżej bardzo ciekawy obraz przedstawiający cechy ważniejszych broni łowieckich (źródło - internet). Dane uzyskano w toku badań etnograficznych i eksperymentalnych.
Chciałem sprawdzić jak się rzuca takimi kijami. Dobrego materiału o odpowiednim zagęszczeniu słojów należy poszukać wysoko w górach, gdzie w mało sprzyjających warunkach świerki wolno rosną. Przekrój i właściwości drewna pozyskanego w takim miejscu będą zdecydowanie lepsze niż świerków rosnących na nizinach. Zrobiłem trzy kije do rzucania o wymiarach zbliżonych do tych ze znalezisk, oczywiście obróbka odbyła się krzemiennymi narzędziami. Drewno utwardziłem nad ogniem, stąd te ciemne przebarwienia na powierzchni. Pobieżnie wyszlifowałem na kamieniu.
Niecierpliwie czekałem na próby rzucania. Odpowiednie miejsce do bezpiecznych i bezkrwawych ćwiczeń znalazłem na łąkach. Baloty siana pozostawione przez rolnika grały za drobną i szybką zwierzynę pasącą się nad brzegiem jeziora;)
Kilka pierwszych rzutów odbyło się w ramach zapoznania z możliwościami tej prymitywnej broni. Później poprawienie techniki rzutu i trzy kolejne kije lądują u celu przy dużym skupieniu. Bawiłem się rzucaniem jeszcze przez godzinę, nie zawsze oczywiście trafiając. Powiem wam, że byłem zdumiony z jak dużą energią ostrza kijów wbijają się w cel. Choćbym był nie wiem jak gruboskórnym bykiem, to dostać takim kijem bym nie chciał :)
To tyle, nie będę rozważał techniki rzutu, doświadczenia, strategi polowania itd. A w ramach pracy domowej - przestudiujcie dokładnie grafikę powyżej.
sobota, 7 grudnia 2024
Pojemnik na zapałki z łuski myśliwskiej
niedziela, 1 grudnia 2024
Nóż Hoko
Nóż Hoko- nazwa pochodzi od od stanowiska archeologicznego w USA nad rzeką Hoko w zachodnim Waszyngtonie. Odkopano tam prosty nóż składający się z małego płatka kamienia osadzonego w cedrowej rękojeści, który był związany korzeniem świerka. Rękojeść miała około 13 cm długości, a ostrze było stosunkowo niewielkie. Prawdopodobnie nóż Hoko używany był głównie do sprawiania ryb.
Do wiązania można użyć oczywiście nie tylko korzeni świerku. Ja do stworzenia noża Hoko wykorzystałem wierzbę, zarówno na rękojeść jak i do wiązania. Prócz tego zastosować można dowolne inne elastyczne włókna. Podobnie z rękojeścią, robimy z dostępnego na miejscu surowca.
Oryginalne ostrze wykonane było prawdopodobnie z bazaltu. Nie musi to być jednak bazalt czy krzemień. Każdy wytrzymały i ostry kawałek skały się nada do tego celu. Ze współczesnych materiałów możemy użyć fragmentu szkła, ceramiki czy metalu. Najlepiej aby ostrze miało długą, prostą krawędź tnącą i płaską powierzchnię, aby łatwiej nam było osadzić je w rękojeści.
Koniec gałązki rozszczepiamy na pół, w rozcięcie wsuwamy ostrze i całość mocno związujemy. Prosty i szybki do wykonania.
Takim nożem możemy posługiwać się tak samo jak nożem tradycyjnym. Testowałem nóż Hoko przy sprawianiu ryb i uważam, że bardzo dobrze się nim pracuje.
poniedziałek, 25 listopada 2024
Nóż z wieczka metalowej puszki
Kolejny survivalowy patent na nóż. Materiałem na niego jest stalowe wieczko puszki konserwowej. Łatwiejszy do znalezienia niż muszle, szczególnie w otoczeniu człowieka. Szlak ludzi wyznaczają śmieci.
Wieczko odrywamy od puszki i zaginamy na pół. Zabieg ten usztywni i ułatwi nam używanie improwizowanego noża. Następnie krawędź tnącą ostrzymy poprzez szlifowanie na płaskim kamieniu.
Przygotowanie takiego noża trwa kilka minut. Niektórzy mocują taki nóż w drewnianej rękojeści, wg mnie jest to zbędne. Osobiście wolę pracować nożem bez oprawy.
Blacha z której wykonane jest wieczko jest cienka, a stal nie powala twardością. Ostrze jest giętkie i szybko się tępi. Pomimo tego możemy uzyskać całkiem szybko przydatne narzędzie, którym będziemy w stanie przeciąć liny, sznury, przygotować posiłek czy zastrugać patyka.
wtorek, 19 listopada 2024
Nóż z muszli
czwartek, 26 września 2024
Rekonstrukcje rombów
1. Na podstawie znaleziska z jaskini La Roche we Francji. Późny paleolit, kultura magdaleńska około 14 000 - 12 000 pne. Wymiary 155x35 mm. Materiał - kość i ochra. Nacięcia.
3. Ostatni romb to nawiązanie do kultury materialnej australijskich aborygenów. Wymiary 285x52 mm. Materiał - drewno. Ryty uzyskane za pomocą krzemienia.
wtorek, 7 maja 2024
Osełka z pniarka brzozowego i żagwiaka łuskowatego
Na blogu opisuję dwa najczęstsze zastosowania grzybów - kulinarne i ogniowe. Grzyby mają jednak zastosowanie w różnych innych dziedzinach naszego życia. W literaturze znalazłem informację, że w XIX wieku owocniki żagwiaka łuskowatego (Cerioporus squamosus) i pniarka brzozowego (Fomitopsis betulina) zalecano używać do ostrzenia brzytew i noży, gdyż miały być o wiele lepsze od tego, co oferowano w sprzedaży. Prawda, ciekawa informacja? Czy grzybem można naostrzyć nóż? Pomyślałem, że sprawdzę i sam się przekonam ile w tym prawdy.
W lesie wyszukałem okazałe owocniki pniarka i żagwiaka. Pierwszy grzyb pozyskałem w lecie, a drugi na jesieni. Kapelusz pniarka był okazały, osełkę wyciąłem z najszerszej jego części. Osełkę z żagwiaka wyciąłem nie z kapelusza lecz z trzonu. Po wysuszeniu grzybów powierzchnia osełek uległa niewielkiej deformacji, konieczne było wyrównanie powierzchni roboczej przez szlifowanie. W tym doświadczeniu żagwiak uległ większej deformacji niż pniarek.
Po wyrównaniu powierzchni osełek z pniarka i żagwiaka sprawdziłem twardość naciskając paznokciem. Żagwiak w tym teście wypadł korzystniej.
Powierzchnia grzybowych osełek jest szorstka i działa jak naturalny papier ścierny, oczywiście taki o wyższej gradacji. Powiedzmy, że mocno stępiony nóż ostrzymy używając osełek o gradacji 100-400, a lekko stępiony 600-1000. Osełki o gradacji 3000-8000 służą już do polerowania ostrza. W przypadku brzytew w końcowej fazie ostrzenia używa się osełek o jeszcze wyższej gradacji, 6000-120000. Jak wiec ocenić jaką gradację ma osełka z pniarka czy żagwiaka? Czy nada się do podostrzenia survivalowego noża survivalowego czy bardziej brzytwy dla dżentelmena?
Brzytwy nie mam więc pozostało mi testowanie efektywności osełek na nożach, jakich używam w lesie. Zrobiłem kilkanaście prób ostrzenia przy normalnym użytkowaniu. Noże były tylko lekko stępione. Po przeciągnięciu kilkukrotnym po powierzchni osełek noże odzyskiwały pierwotną ostrość. Ja doprowadzam ostrze do stanu golenia włosów, jeśli przestaje golić, to znaczy że nóż jest już tępy. Osełki z pniarka brzozowego i żagwiaka łuskowatego sprawdzą się wiec przy wygładzaniu końcowym ostrza. Trudno ocienić jakiej gradacji odpowiadają grzybowe osełki ale nie naostrzymy na nich noża średnio, a tym bardziej mocno stępionego. Osełki są łatwe do wykonania z materiału, który możemy znaleźć w lesie. Jeśli chodzi o trwałość osełek, to po kilku miesiącach zauważyłem, że jedzą mi je robaki. Wtedy można rozejrzeć się za nowym materiałem na grzybowe osełki. Tylko ostrych noży :)
piątek, 5 kwietnia 2024
Wędzone ryby
Na piaszczystym zboczu rzeki saperką wykopałem jamę połączoną z tunelem. Długość tunelu około 1 m, jama miała mniej więcej 30 cm średnicy i taką samą głębokość. Rozpaliłem na wlocie ogień, trochę suchych patyków aby wytworzyć warstwę żaru i obsuszyć ściany wykopu. Tuszki zawiesiłem nad jamą i przykryłem płatami kory, które pomogły utrzymać dym i odpowiednią temperaturę. Wędziłem na gorąco na olchowym drewnie.
środa, 5 lipca 2023
Pojemniki z kości
poniedziałek, 5 czerwca 2023
Krzesiwa tradycyjne wykonane ze starego pilnika w oprawie z dębiny oraz w oplocie z kory brzozowej
piątek, 24 marca 2023
Wieloosobowa jama śnieżna. Nocleg w śniegu. Bytowanie w górach w warunkach zimowych.
Rano łyk gorącej herbaty z termosu i pakujemy się. Zasypujemy jamy i uprzątamy teren. Zarzucamy plecaki i w drogę powrotną. Szkoda tylko, że tak krótko. Na koniec zacytuję słowa Docttore - ,,Panowie, bez Was te badania terenowe nie miały szans powodzenia.'' Dziękuję :)




