
Pesto z pokrzywy robię od wczesnej wiosny do późnej jesieni, chociaż
najsmaczniejsze powstaje z młodych majowych listków pokrzywy, bez
ogonków. Zwykle nie starcza mi zapasów zrobionych jesienią i zbieram już
w marcu małe pokrzywy z nabiegłymi czerwono łodyżkami, jest trochę
ostrzejsze w smaku, ale też dobre.
Pesto z pokrzywy używamy tradycyjnie do makaronu, ale też do kanapek, naleśników, pęczaku, zup czy sosów.
Liście pokrzywy myjemy, odsączamy i miksujemy w blenderze, dodajemy dla lepszego smaku zmielone orzechy (włoskie, laskowe, nerkowca, migdały) lub pestki (słonecznika, dyni, pinii), zielone oliwki, tłusty twaróg, oliwę z oliwek ewentualnie inny olej roślinny, sól, pieprz. Zwykle razem z pokrzywą miksuję też inne dzikie rośliny np. czosnaczek, czosnek niedźwiedzi, podagrycznik, bluszczyk kurdybanek, szczaw dla nadania lepszego smaku i aromatu pesto. Z braku aromatycznych dzikich roślin można użyć choćby natki pietruszki.

Pesto przechowujemy w lodówce, warto zrobić większy zapas.
Przepis na spaghetti lub penne z pesto pokrzywowym.
Gotujemy
makaron, na patelni delikatnie go podsmażamy na oleju, dodajemy
pesto a następnie stary żółty ser. Razem podsmażamy aż ser się roztopi.
Na talerzu polać jeszcze odrobiną oliwy z oliwek. Czasami dodaję jeszcze posiekany na drobno ząbek czosnku lub kabanosy.
Bardzo wartościowe,
smaczne danie do przygotowania w domu przez cały rok.
Jak widać faza na zielone u mnie trwa, dołączcie do AWP (Anonimowi Wyznawcy Pokrzywy) :)